Fajerwerki - Walc w świetle sztucznych ogni
Uwielbiam pokazy sztucznych ogni. Gdzie widziałam najlepszy? Hm, pomyślmy. Ach tak, na weselu mojej kuzynki. Nie było to może niezastąpione show, ale miało w sobie to coś. Jakąś niezwykłą moc i siłę przyciągania. Widowisko pokazy pirotechniczne zaczęło się późnym wieczorem. Uświetnione doskonale pasującą muzyką zaczęło się od najpiękniejszych okazów sztuczne ognie. Ludzie na początku stali oniemiali. W ich oczach widać było zafascynowanie i odbicie kolorów lśniących na niebie. Wokół było widać godzące się i całujące pary. Panowała taka wspaniała atmosfera. Potem uwaga wszystkich ponownie zwróciła się na młodą parę. Zatańczyli pięknego walca na samym środku wielkiego tarasu. Ach, jakże pięknie wyglądali na tle mieniących się błysków pokazy sztucznych ogni. Ona w białej sukni, on w czarnym garniturze. Niebo spowite pięknymi kolorami i niezwykła muzyka. Scena jakby z filmu! Patrząc na błyszczące ognie
Fajerwerki marzyłam o takiej chwili dla siebie. Chciałam coś takiego przeżyć, w takim gronie, w takiej atmosferze i takiej scenerii. Ten pokaz miał w sobie coś niesamowitego, dlatego właśnie uważam go za najwspanialsze widowisko pirotechniczne. Tu nie liczy się ilość i obfitość, tylko przeżycia i emocje.